Zacznę od krótkiej relacji z pierwszego integracyjnego wyjazdu naszej grupy exchange studentów. Było to jakoś pod koniec września, wybraliśmy się na weekend do najsławniejszego jeziora na Tajwanie - Sun Moon Lake. Data wyjazdu nie była przypadkowa ponieważ podczas weekendu w którym tam wyruszyliśmy odbywał się największy event pływacki na świecie. Wzięło w nim udział 25,888 osób (w tym Crono i Martin :) pobijając tym samym światowy rekord. Przez cała niedzielę można było obserwować sznur pływaków ciągnący się przez całą długość jeziora. Dystans do przepłynięcia wynosił 3,300 metrów a pokonanie go zajmowało około dwóch godzin. Aby wziąć udział w tym przedsięwzięciu trzeba było wydać około 100zł jednak słowiańską tradycją chłopaki wbili się na krzywy ryj zaliczając wszystko za frajer :P
Poza tym wycieczkowy standard, trochę zwiedzania, trochę picia i kupa dobrej zabawy. Spanie pod namiotami dało radę choć 5 osób w naszym małym, pseudo 4-osobowym namiocie nie należało do najwygodniejszych przeżyć :P
Poniżej trochę fotek.

Jazda w autokarze przypominała wspaniałe czasy licealnych wycieczek :)

Rozkładanie namiotów było największym wyzwaniem wyprawy na szczęście dziewczyny elegancko to ogarnęły :)

Zwiedzanie malowniczej świątyni.

Uroczy koreańsko-japoński skład naszego namiotu :)

Tak to wyglądało w niedziele.

Widok na jezioro z naszego pola namiotowego.

I na koniec bardziej profesjonalna fota Sun Moon Lake skradziona z internetu :P
0 komentarze:
Prześlij komentarz